CD MICKIEWICZ Dziady cz.IV Teatr Polskiego Radia

CD MICKIEWICZ Dziady cz.IV Teatr Polskiego Radia



  • Wydawca
    : Polskie Radio PRCD 603
    Rok wydania: 2005
    Teatr Polskiego Radia

    WIELKA KOLEKCJA 80-LECIA POLSKIEGO RADIA
    ADAM MICKIEWICZ
    Dziady kowieńsko-wileńskie cz.IV
    ( wyd. 1823 Wilno )

    1. Podniosłem wszystkie zmurszałe całuny... Motto z Jeana Paula (narrator)
    2. Kiedy tak chwalisz mój dom i kominek (ksiądz)
    3. Chodź, bracie, chodź tu!... (pustelnik)
    4. Młodzieńcze, ja głęboko czuję, co cię boli (ksiądz)
    5. O nieszczęśliwy zapaleńcze młody! (ksiądz)
    6. Oto dziesiąta wybija (pustelnik)
    7. Niedawno odwiedzałem dom nieboszczki matki... (Gustaw)
    8. Dzieci, znacie piosnkę starą? (Gustaw)
    9. Jezus, Maryja! Bój się Boga! (ksiądz)

    Adaptacja i reżyseria: Zdzisław Dąbrowski
    Występują:
    Wojciech Malajkat - Gustaw, pustelnik
    Franciszek Pieczka - ksiądz
    Jacek Rozenek - narrator
    Agnieszka Matynia - dziecko I
    Jacek Wolszczak - dziecko II
    Chór
    Realizacja: Andrzej Brzoska
    Muzyka: Edward Pałłasz
    Premiera radiowa: 9.12.1995

    Kolejny album z serii Wielkiej Kolekcji, która powstała po to, by utrwalić największe dokonania Teatru Polskiego Radia. Prezentuje najpiękniejsze słuchowiska ocalone z przeszłości, bez których trudno dziś wyobrazić sobie kulturę polską i europejską.

    Teatr Wielka kolekcja na 80-lecie Polskiego Radia

    Pod koniec jubileuszowego roku Polskiego Radia udało się wydać pięć słuchowisk z planowanej na wiele tytułów serii.

    Najstarsze słuchowisko pochodzi z 1949 r., najmłodsze z 1995. Rozrzut czasowy i tematyczny jest spory.

    - Edycję rozpoczęliśmy od "Pana Jowialskiego", bo to pierwsze zachowane, powojenne słuchowisko. Ponadto reżyserem dzieła jest Aleksander Zelwerowicz, a w popisowej roli wystąpił Ludwik Solski - mówi Janusz Kukuła, dyrektor Teatru PR. "Uciekła mi przepióreczka" pojawiła się ze względu na doskonałą reżyserię i rolę Tadeusza Łomnickiego. "Dziady" - dla uhonorowania przypadającej w tym roku 150 rocznicy śmierci Adama Mickiewicza, "Król Edyp" z uwagi na premierę tego spektaklu w Teatrze Ateneum, a "Kordian" dla uczczenia pamięci wybitnego reżysera Bohdana Cybulskiego.

    Wieńczysław Gliński, wspominając "Pana Jowialskiego", w którym zagrał Ludomira, nie ukrywa wzruszenia: - To było moje pierwsze zetknięcie z najstarszymi i najwspanialszymi ówczesnymi aktorami polskich scen. Reżyserował, ale też grał rolę Szambelana, sam Aleksander Zelwerowicz. Mieczysława Ćwiklińska wcieliła się w Szambelanową. I był też Ludwik Solski jako pan Jowialski, wówczas "najstarszy aktor świata".

    Przedstawienie, nim zostało nagrane dla Polskiego Radia, przez wiele wieczorów 1948 roku cieszyło widzów. Było wystawiane wśród ruin Warszawy, w odbudowanym Teatrze Polskim.

    - Mimo młodego wieku, byłem już dojrzałym aktorem - jestem synem aktora, w teatrze bywałem i grałem od dziecka, więc występujące w "Panu Jowialskim" gwiazdy traktowały mnie po partnersku - opowiada Wieńczysław Gliński.

    Aktor z rozbawieniem przytacza anegdotę związaną z reprezentacyjną garderobą numer 2, którą zajmował. Garderoba mieściła się tuż przy scenie. Aleksander Zelwerowicz, który miał w zwyczaju osobiście wybijać gongi obwieszczające rozpoczęcie kolejnych części spektaklu, po pierwszym sygnale zaglądał do garderoby Glińskiego, któremu zdarzało się wpadać na scenę w ostatniej chwili. Pewnego razu młody aktor postanowił zrobić mistrzowi dowcip. Przyszedł do teatru dużo wcześniej, przebrał się i gotowy do wyjścia czekał z drugiej strony sceny, z rozbawieniem obserwując, jak Zelwerowicz dobija się do garderoby. W końcu zobaczył go, ale że spektakl lada moment miał się zacząć, tylko pogroził mu drewnianą pałką.

    W rok po premierze cieszący się ogromnym powodzeniem spektakl został nagrany w radiowym studiu, mieszczącym się jeszcze w Alejach Ujazdowskich. Gliński wspomina te pierwsze powojenne nagrania z sentymentem: Ot, pełne nie znanych już dziś emocji początki mechanizacji, kiedy dysponując często zawodnym sprzętem, grało się do mikrofonu na żywo - mówi.

    Jako człowiek zżyty z radiem od wielu lat cieszy się, że chociaż cząstka znakomitych zasobów zostanie słuchaczom przypomniana. Warto pamiętać, że obszerne i bogate zbiory polskich, teatralnych słuchowisk są ewenementem na skalę światową. I dobrze, że, dzięki wydanej na płytach kolekcji, można teraz samemu zaprosić się do teatru mistrzów.

    Jolanta Gajda-Zadworna
    Życie Warszawy
    2 stycznia 2006


    Płyta CD oryginalna, nowa, zafoliowana.

  • Stan nowa, w folii
    Liczba płyt w wydaniu jedna
  • Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

39,00  PLN
cena z 23% VAT
Cena nie zawiera kosztów dostawy

szt.

Dostępność: 1 szt.

Waga: 0 kg

Czas realizacji: w ciągłej sprzedaży

Zapytaj o produkt

Koszyk jest pusty